Prasa

Gazeta - Szczecin

2006-05-22

Śledź bardzo się spodobał

– Szczecin zostawił daleko w tyle podobną imprezę organizowaną w Gdyni – to zgodna opinia uczestników piątkowo-sobotniego Herring Szczecin 2006, czyli Szczecińskiego Spotkania Gospodarki Morskiej przy dobrych alkoholach i jedzeniu.

Tegoroczny "śledź" (czyli po angielsku tytułowy herring) po raz pierwszy zorganizowała sobie sama branża morska, rezygnując z dotychczasowego organizatora. Zmiany były konieczne, bo jedna z prestiżowych imprez chyliła się już ku upadkowi. Fatalna organizacja, kiepskie jedzenie i wystrój miejsca (czyli hali Międzynarodowych Targów Szczecińskich) przyprawiały szczecińskich biznesmenów o wstyd przed gośćmi z kraju i zagranicy.

W piątek zarówno szczecinianie, jak i zaproszeni przez nich kontrahenci z innych krajów nie mieli powodów do narzekań. Okrągłe stoły, wygodne krzesła, świetne jedzenie (którego do końca imprezy nie zabrakło), wystrój i obsługa – hala MTS po raz pierwszy wyglądała jak wielka, elegancka restauracja. Tematem numer jeden przy wielu stolikach było nowe Ministerstwo Gospodarki Morskiej, na czele którego stanął Rafał Wiechecki. Minister wpadł zresztą na spotkanie, większość czasu spędzając przy stolikach swoich znajomych z PŻM-u. – Ministerstwo tak, minister nie bardzo – słychać było w prywatnych rozmowach. – A może mile się rozczarujemy? Chłopak chce dobrze – mówili z nadzieją inni.

akr