Prasa

Głos Szczeciński

2006-03-02

Zamiast śledzia wręczą laur

Przez 10 lat odbywało się w Szczecinie międzynarodowe spotkanie branży morskiej o nazwie Baltic Herring Meeting. Okazuje się, że ubiegłoroczne spotkanie było ostatnim o tej nazwie.

– Wyczerpała się dotychczasowa formuła imprezy – uważa Cezary Sylwestrzak, przewodniczący Krajowej Izby Gospodarki Morskiej, która ma być teraz głównym organizatorem spotkania. – Z ostatnich spotkań firmy morskie nie były zadowolone. Dlatego postanowiliśmy zorganizować tę imprezę na innym poziomie. Będzie więcej morskich akcentów i bardziej profesjonalny cattering. Nadal będą to potrawy ze śledzi i kuchni polskiej, ale z obsługą kelnerską. Ten sam pozostanie termin spotkania, 19 maja i to samo miejsce – hala MTS. W marcu zaczniemy wysyłać zaproszenia.

Nowa nazwa

Zmianie ulegnie nazwa imprezy. Teraz będzie się ona nazywać Herring Szczecin 2006. Ponieważ przestała istnieć Fundacja dla Ratowania Życia Ludzkiego na Morzu, więc 10 procent wartości każdego zaproszenia będzie przekazywane na dwie inne fundacje. Pieniądze mają otrzymać fundacje: Pro Publico Mare (powołana przez PŻM) i Ludziom Morza (powołana przez Euroafikę).

Zamiast wręczanych statuetek Złotych i Srebrnych Śledzi teraz ma być przyznawany Laur Bałtycki dla wybitnej osobistości związanej z gospodarką morską.

– Chcielibyśmy też, aby bardziej tą imprezą zainteresowało się miasto – mówi Sylwestrzak. – Aby uwierzyło, że to jest międzynarodowa promocja Szczecina.

Nikt nie podziękował

Witold Sarosiek, konsul honorowy Czech, pomysłodawca i organizator Baltic Herring Meeting, nie chce komentować tego co się stało, ale przyznaje, że jest mu bardzo przykro. – Przez 10 lat robiłem coś w dobrej wierze, wszystkim się podobało, wszyscy byli zadowoleni – mówi Sarosiek. – Nigdy nikt mi nie podziękował, nigdy nikt nie zapytał jak można pomóc. Raptem słyszę, że robiłem to źle, że ludzie są niezadowoleni. Odbierając mi tę imprezę postawiono mnie przed faktem dokonanym twierdząc, że taka jest wola i decyzja firm morskich. Źle się stało, że nie zachowano nazwy, która już zaistniała w morskim świecie. Ponad 800 osób już zgłosiło swój udział w tegorocznym spotkaniu. Teraz muszę je anulować. Zostało to rozegrane typowo po szczecińsku. Szkoda.

kp