Prasa

Kurier Szczeciński

2006-02-27

Biesiada bez Sarosieka

Już nie firma Anwit będzie organizować śledziową biesiadę branży morskiej. – Wyczerpała się formuła dotychczasowej imprezy organizowanej co roku od 10 lat pod nazwą Baltic Herring Meeting – poinformował na spotkaniu szczecińskiego oddziału Krajowej Izby Gospodarki Morskiej jej przewodniczący, Cezary Sylwestrzak.

– Organizacje związane z gospodarką morską podjęły decyzję, żeby zorganizować tę imprezę na zdecydowanie innym poziomie. Chcemy jej przywrócić morski charakter – dodał enigmatycznie Sylwestrzak.

Powołano Komitet Organizacyjny, który w hali Międzynarodowych Targów zorganizuje spotkanie 19 maja. Wspólna impreza od będzie się już pod nową nazwą "Herring Szczecin 2006".

Poprzedni organizator ułamek kwoty uzyskanej na organizację biesiady deklarował przekazywać na sprzęt ratowniczy służący do ratowania życia na morzu. Nowy również będzie 10 proc. pieniędzy przekazywał na taki cel, ale dwóm fundacjom: "Ludziom Morza", która działa przy Euroafrice i "Pro Publico Mare" – przy PŻM. Obie wspierają też w potrzebie rodziny marynarzy i ofiary katastrof morskich.

Jak powiedział nam nieoficjalnie jeden menedżerów, trzeba było przejąć imprezę, bo "podobny bankiet – Wspólną Kaczkę – robią w Gdańsku o wiele lepiej". Wielu uczestnikom miało się także nie podobać – menu, w który pojawiały się m.in. proste kiełbasy, smalec, ogórki kiszone. Teraz organizacja ma być lepsza, a "hostessy sprawią", że ma się skończyć problem z odszukiwaniem stolika na sali, w której potrafi się ba wić nawet 1600 osób.

– Ja chciałbym kontynuować organizację Baltic Herring Meeting – mówi Witold Sarosiek, przedsiębiorca i konsul honorowy Republiki Czeskiej. – Ale jeżeli odbieram informacje, że środowisko gospodarki morskiej tego nie chce, to nie będę.

– Biesiadę zainicjowałem i robiłem przez 10 lat. Nikt nigdy nie powiedział mi dziękuję. Teraz okazuje się, że ponoć robiłem to źle, choć wcześniej uważano, że dobrze i wszyscy się bawili

Według niego, "instytucje, które nigdy nic nie zrobiły, chcą się podpiąć pod jakiś temat".

Przedsiębiorca poinformował też, że jego Fundacja dla Ratowania Życia Ludzkiego na Morzu – May Day zakończyła działalność. – 800 zgłoszeń na tegoroczny BHM będę musiał anulować – dodaje,

kl